Prawa autorskie

Wszystkie rękodzieła, wzory, opisy, projekty oraz inne zdjęcia zamieszczone w tym blogu, są mojego autorstwa i stanowią moją własność (chyba, że wyraźnie zaznaczę inaczej), w związku z czym ich kopiowanie, publikowanie (w całości lub w części), czy też wykorzystywanie w jakikolwiek inny sposób bez mojej zgody jest zabronione, gdyż stanowi naruszenie praw autorskich (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83). Ar_nika-(-@

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Na przykład dla babci...

Już niedługo Dzień Babci i Dzień Dziadka. Jeśli wasze szkraby nie mają jeszcze dla nich upominków, polecam zrobienie prostych kwiatków.


 A oto szybciutka instrukcja, jak takiego kwiatka wykonać. Potrzebne będą druciki kreatywne, wytłoczki od jajek, druciki kwiaciarskie (ewentualnie patyczki do szaszłyków, ale z drucikami praca idzie znacznie szybciej...), folia piankowa na listki oraz brystol. 

 

Z brystolu wycinamy kwiaty o siedmiu płatkach, przy czym pomiędzy dwoma płatkami robimy nacięcie do środka i naklejamy dwa sąsiadujące płatki jeden na drugi. Środki z opakowań po jajkach wycinamy na kształt dzwoneczka, po czym malujemy - nasze są żółte na zewnątrz, a w środku białe z czerwono-różowymi brzegami. 

 

Z drucika kreatywnego w kontrastowym kolorze formujemy pręciki, które mocujemy na końcu drucika kwiaciarskiego (jeśli zdecydujemy się zamiast niego na patyczek od szaszłyków, możemy użyć do tego kleju lub drucika kreatywnego, który przymocujemy do pręcików, a następnie owiniemy nim patyczek).
 

Ponieważ wytłoczki od jajek mają niekiedy dość duże dziurki, przed ich nałożeniem nadziałam na drucik kółeczko z folii piankowej (średnicy około 1-1,3 cm), które utrzymuje pręciki w środku kielicha i zabezpiecza przed jego zsunięciem się. Teraz kolej na umocowanie płatków - te zabezpieczyłam od dołu ciasno owiniętym kawałkiem zielonego drucika kreatywnego, choć równie dobrze można je przykleić na gorąco. Pozostało nam nadziać na drucik listki i upominek gotowy.

-(-@ 
 Nasze babcie i dziadkowie dostaną po jednym, ale jeśli macie ochotę możecie przygotować cały bukiet :-)

-(-@

wtorek, 12 stycznia 2016

Zimowa bombka XXL

A teraz mój pomysł na zimową pracę plastyczną:

Wyciętą z kartonu bombkę - wielkości małego talerzyka - dzieci ozdabiały naklejając kolorowe pasy w różnych odcieniach koloru białego i niebieskiego. W ruch poszły jak widać ozdobne nożyczki, a wśród wykorzystanych materiałów znalazły się tym razem: papier z fakturą, papier do pakowania prezentów, a nawet resztki tapety ;-). Aby bombka zachowała swój kształt wystarczyło po wyschnięciu kleju przyciąć wystające poza jej krawędzie kawałki kolorowych pasków. Na powstałym w ten sposób zimowym krajobrazie wyrosły piękne zielone choinki. I gotowe :-)

 

-(-@

Kilka wąskich pasków papieru, pozostałych po wykonaniu zimowego krajobrazu, dwa koraliki papierowe w kolorze pomarańczowym oraz dwa plastikowe koraliki - użyte do zakończenia ozdoby z obu stron - i mamy kolejną bombkę, tym razem ażurową i trójwymiarową.


-(-@

piątek, 8 stycznia 2016

Anioł recyklingowy

Przygotowałam kilka postów, 
aby nadrobić świąteczne zaległości...

Na początek recyklingowy anioł, który ozdobił w tym (a właściwie to już ubiegłym...) roku czubek przedszkolnej choinki. Suknia anioła powstała z butelki po jedwabiu do włosów - po obcięciu dna, ozdobionej kawałkami wyszperanej gdzieś w szufladzie odblaskowej naklejki. Głowę wykonałam ze styropianowej kulki oklejonej krepiną, włosy to resztka drobniutkiego złotego łańcucha, natomiast aureola powstała ze srebrnego drucika kreatywnego.


Do wykonania skrzydeł wykorzystałam samoprzylepną folię piankową. Środkiem dokleiłam ją do butelki, natomiast boki okleiłam białym papierem z fakturą, który dodatkowo ozdobiłam wycinakami z dziurkaczy przyklejonymi na dystansową taśmę klejącą, co stworzyło ciekawy przestrzenny efekt. Dłonie, rękawy oraz "golfik" przy szyi to również folia piankowa - zaczynam coraz bardziej lubić ten materiał :-)
 
 

Na zdjęciu poniżej (niestety, dość kiepskiej jakości...) widać również inne anioły - inspirowane długonogimi tildami, a wykonane takim samym sposobem, co postacie w szopce z poprzedniego posta.


Powiesiliśmy też gwiazdy betlejemskie z rolek. Pomysł na gwiazdę nie jest tak całkiem mój - został podpatrzony gdzieś w necie i zmodyfikowany przez dodanie wachlarzowego ogona.

 

Zrobiliśmy też piankowe skarpety na słodkości od Mikołaja ;-)



-(-@

środa, 6 stycznia 2016

W Nowym Roku...

Korzystając z wolnego dnia 
w związku ze świętem Trzech Króli, 
chcę życzyć Wam
- jak również sobie :-)
jak najwięcej radosnych chwil
w Nowym Roku 2016,  
kilku garści zdrowia i szczęścia,
odrobiny odwagi 
w dążeniu do spełniania swoich marzeń
i wytrwałości 
w realizacji życiowych planów.

 

W dzisiejszym poście - poza życzeniami 
- nie może też zabraknąć Trzech Króli. 
Na przykład takich, jakich wyczarowaliśmy 
(z wytłoczek od jajek, drucików kreatywnych i pianki)
do naszej przedszkolnej szopki.


 

Szopkę robiłam razem z dziećmi w połowie grudnia, 
ostatniego dnia mojej pracy w dotychczasowym miejscu...
 

-(-@

Jak więc widzicie nowy rok zaczęłam w nowym przedszkolu, 
- większym, ale jednocześnie  jakby cieplejszym -
z nowymi obowiązkami i pomysłami,
wśród nowych ludzi...

Ta zmiana była mi bardzo potrzebna (przede wszystkim mojej psychice).
W Nowy Rok wstąpiłam więc pełna nadziei i zapału :-)

 Pozdrawiam serdecznie!!!

-(-@

środa, 16 grudnia 2015

Choinkowy las

A prawdę mówiąc niezupełnie choinkowy, bo wśród wykonanych różnymi technikami świerków ukryła się też wciąż mieniąca się kolorowymi, jesiennymi gałązkami brzoza ;-) Szkoda było ją wyrzucić, więc została - podobnie jak tegoroczna jesień, która zasiedziała się ciut za długo...



Choinki z papierowej wikliny nauczyłam się wyplatać... w sierpniu - na wspominanym już Jarmarku Jagiellońskim. Składaną ciemnozieloną choinkę z czupryną w kształcie gwiazdy dołożyła koleżanka. Natomiast choinka wykonana techniką origami to jeden z elementów całodniowego szkolenia plastycznego, w którym wzięłam udział jesienią. 

Jedna z jego organizatorek dwukrotnie dzwoniła do mnie, aby się upewnić, czy na pewno doczytałam, w jakim mieście będzie się odbywało (rzeczywiście dość daleko...) i czy naprawdę zamierzam przyjechać. Oczywiście, że pojechałam! I nie żałuję, bo wszystkich przygotowanych na te warsztaty pomysłów nie sposób było wykonać w jeden dzień!

-(-@

niedziela, 13 grudnia 2015

Origami - powarsztatowe ozdoby Bożonarodzeniowe

Proste formy: kwadrat, trójkąt oraz romb, a tyle inspiracji! 


Na początek bombka zrobiona dokładnie według jednego ze schematów. Kolejne zdjęcia to już moje wariacje...



Dwa kolejne zdjęcia (na górze i na dole) to dwie strony tej samej bombki. Tym razem postawiłam na wariację kolorystyczną...


A teraz ta sama forma, ale po dołożeniu trzeciego, najmniejszego kwadratu - tym razem bardziej niż bombkę przypomina kolorową choinkę...


A jeśli jesteśmy przy choinkach... Też można je prosto zrobić techniką origami :-) Ja bawiłam się z kolorem - dokładnie: różnymi odcieniami zieleni, ale przecież można poeksperymentować z wielkością kolejnych segmentów. Możliwości jest mnóstwo!

 

Miłego składania :-)

-(-@

sobota, 12 grudnia 2015

Dekoracje bożonarodzeniowe - zainspirowane szkoleniem

Dobrnęłam do momentu, w którym mogę pokazać Wam kilka ozdób zainspirowanych listopadowym szkoleniem plastycznym.  Instruktorka wyraziła zgodę, abyśmy zamieściły na blogach swoje prace ze szkolenia, pod warunkiem, że nie udostępnimy zdjęć ozdób modelowych, zrobionych przez nią. A robienie zdjęć okazało się niezbędne - miałyśmy do ogarnięcia tyle pomysłów, że tylko niektóre z nich udało mi się wykonać na miejscu, podczas trwania warsztatów. Większość kończyłam w domu, czerpiąc inspirację z zaprezentowanych projektów i tworząc własne wariacje.

Tak było na przykład z gwiazdą... Zanim organizatorka podała dokładne wymiary kwadratów, nacięć i zagięć, dwie połowy mojej gwiazdki były już gotowe ;-) Pojawił się jednak pewien problem, na który lekarstwo znalazłam po powrocie do domu... Połówki nie przylegały ściśle jedna do drugiej - powstała między nimi spora luka - przesunęłam je więc względem siebie o 45stopni, a pomiędzy nie wkleiłam małą papierową serwetkę. Tym sposobem gwiazda zyskała nie tylko nowy kształt, ale i nieco szyku. 


-(-@

Kolejna ozdoba, to anioł - jakżeby mogło być inaczej :-) Jest zrobiony z krepy - nieczęsto wykonuję prace plastyczne z tego materiału, ale okazało się, że daje on całkiem ciekawe efekty... W tym przypadku jednak nieco problematyczna okazała się dość duża głowa, która nijak nie chciała przyjąć narzucanego jej okrągłego kształtu, więc aby go uzyskać zawiązałam aniołkowi małe kucyki ;-) W ręce, aby dały się łatwo formować włożyłam drucik florystyczny.


-(-@

Aniołek z szyszki, wstążek i włóczki to kolejna ozdóbka ze szkolenia. Do jej wykonania niezbędny jest mocny klej - na przykład z pistoletu na gorąco. No i oczywiście można popuścić wodze wyobraźni podczas ozdabiania postaci...



Tym razem również zabawiłam się we fryzjera i zafundowałam aniołkowi płomiennorudy baleyage ;-).



-(-@

Ostatnia już dzisiaj zabawka choinkowa to srebrna bombka ozdobiona złotymi sznurkami. Zrobiona jest z dwóch kolorów metalicznej bibuły. We wnętrzu styropianowa kula, a do ozdoby trochę koloroych szpilek i cekinów.  


-(-@

wtorek, 1 grudnia 2015

Witrażowe dzwoneczki

Otwory po wycięciu choinek przy użyciu "megadziurkacza" wykleiliśmy wąskimi paseczkami bibułki i ozdobiliśmy tym, co akurat znalazło się pod ręką. 

Miałam co prawda obawy, czy pięciolatki, z którymi chciałam zrobić takie dzwoneczki, poradzą sobie z tak delikatnym materiałem, ale uprzedzone, że bibułka jest cieniutka, były bardzo ostrożne... A jakie dumne z siebie, gdy dzwoneczki zawisły na choince !!!








 

 -(-@

niedziela, 11 października 2015

Jesienne drzewa

Pomysł na pracę plastyczną do wykonania razem z dziećmi, a jednocześnie pomoc dydaktyczną, ułatwiającą rozpoznawanie i nazywanie popularnych drzew: brzozy, dębu i jarzębiny.

 

 


A tak wyglądał nasz las w całej okazałości:


-(-@

niedziela, 6 września 2015

Nowe umiejętności, czyli jarmarczne zdobycze

Nie będę Was zasypywać wszystkimi cudeńkami, które przywiozłam z Jarmarku w Lublinie... Pokażę jednak to, czego udało mi się nauczyć uczestnicząc w kilku prostych warsztatach.


 Pierwszym był warsztat malowania drewnianych ptaszków prowadzony przez sympatyczną panią, pochodzącą - jak się okazało po chwili rozmowy - z okolic mojej ulubionej Babiej ;-)


Nauczyłam się też robić szybkie aniołki z liści (a właściwie osłonek kolb) kukurydzy. To bardzo wdzięczny materiał - o ile zostanie porządnie namoczony. Po wyschnięciu zachowuje nadaną mu formę. 

 

Ostatniego dnia Jarmarku nauczyłam się jeszcze zwijania papierowej wikliny i wyplatania choinek. Moja instruktorka nie prowadziła co prawda tego dnia żadnych warsztatów, jednak podjęta przy stoisku rozmowa przebiegała tak sympatycznie, że otrzymałam kilka wskazówek i krótki instruktaż, za które bardzo dziękuję :-))

 

I to chyba właśnie ta mała, kilkucentymetrowa choineczka (rozpoczęta przez artystkę, a dokończona przeze mnie), stała się najmilszą zdobyczą, jaką przywiozłam z Lublina...

-(-@