Prawa autorskie

Wszystkie rękodzieła, wzory, opisy, projekty oraz inne zdjęcia zamieszczone w tym blogu, są mojego autorstwa i stanowią moją własność (chyba, że wyraźnie zaznaczę inaczej), w związku z czym ich kopiowanie, publikowanie (w całości lub w części), czy też wykorzystywanie w jakikolwiek inny sposób bez mojej zgody jest zabronione, gdyż stanowi naruszenie praw autorskich (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83). Ar_nika-(-@

środa, 12 marca 2014

Krecik..

...czyli krótko mówiąc towarzystwo dla żółwia z jednego z ostatnich postów ;-)


Powstaje jeszcze jeżyk... Prawdę mówiąc to od niego zaczęłam, ale po kilkakrotnej próbie wydziergania mu kolczastego grzbietu z bardzo włochatej włóczki skapitulowałam i... zrobiłam całego gładkiego (strasznie łyso wygląda...) z zamiarem dorobienia mu kolców szydełkiem na wierzchu, ewentualnie wyszycia igłą (cały czas przy wykorzystaniu tej samej włóczki - ma śliczny czarno-biały cieniowany kolor), ale wyciąganie plączących się nieustannie włosków jest chyba nie na moje nerwy! Został jeszcze patent "dywanikowy", czyli dowiązywanie włochatej nitki po kawałku - tu jednak mam wątpliwości, czy nie jest na to za śliska i przypadkiem nie będzie się rozwiązywać... Na razie jeżyk wciąż czeka na ubranie. Może nie zmarznie - na dworze przecież coraz cieplej :-)

-(-@

4 komentarze:

  1. Ale śliczny!
    Bez względu na to jak wygląda jeżyk, na pewno jest równie uroczy jak krecik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może on i uroczy... Zwłaszcza że goły ;-)

      Usuń
  2. Cudowny :-) Wspaniały krecik.
    Bardzo jestem ciekawa tego jeżyka, o którym piszesz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) A ja jestem ciekawa jakim sposobem można wygrać bitwę z tą włochatą, poliestrową włóczką ... Pozdrawiam również :-)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze :-)